Z UŚMIECHEM NA TWARZY

Napisał Radek @ 10 listopada 2015

Jeszcze miesiąc temu polska reprezentacja walczyła o awans do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Kibice w niepokoju czekali na ostateczne rozstrzygnięcia. Każdy wyobrażał sobie różny scenariusz, jedni byli optymistami, inni z kolei pesymistami. Wszyscy w Polsce byli zgodni co do jednego - uniknąć baraży awansując bezpośrednio z jednego z pierwszych dwóch miejsc w grupie.

Minęło 30 dni, jesteśmy kilka dni przed barażami, za tydzień będziemy wiedzieli które reprezentacje dołączą do finalistów Mistrzostw Europy. Na szczęście kibice w Polsce mogą z uśmiechem na twarzy oglądać mecze barażowe. Wywalczony z drugiego miejsca w grupie awans pozwolił, żeby listopadowe terminy wykorzystać na przygotowania do Francji.

W Polsce obecnie tematem numer jeden są towarzyskie spotkania oraz przede wszystkim powołania na mecze z Islandią i Czechami. Obserwując pracę Adama Nawałki, nie powinniśmy być zdziwieni powołaniami. Selekcjoner już nie raz pokazał, że jest konsekwentny w swoich decyzjach.

źródło: eurosport.onet.pl


Cofając się jednak do początków Nawałki w kadrze, każdy sobie przypomni słowa z których wynikało, że powoływani będą tylko piłkarze regularnie grający w swoich klubach. I tutaj pojawia się mała ryska na pracy selekcjonera. Jednak ten aspekt można pominąć w kontekście towarzyskich spotkań. Może to moment w którym selekcjoner będzie chciał osobiście porozmawiać z poszczególnymi zawodnikami wyjaśniając, że tylko regularna gra w klubie pozwala myśleć o powołaniu na Mistrzostwa Europy.

Dla mnie jak i dla całej Polski, najważniejszym aspektem towarzyskich spotkań będzie ten sportowy. Bez presji, przed własną publicznością, przeciwnicy wymagający, ale nie z najwyższej półki - idealny moment na rozpoczęcie przygotowań do Francji od dwóch zwycięstw, jednocześnie pokazując efektywny oraz przede wszystkim efektowny futbol. Również spotkania z Islandią i Czechami będą idealnym momentem na podziękowanie kibicom za wsparcie.

źródło: calapolskakibicuje.pl

Zarówno piątkowe spotkanie jak i wtorkowe będą okazją do przetestowania rezerwowych. Wracając pamięcią do eliminacji, z przebiegu spotkań wyłania się obraz, który pokazuje, że Adam Nawałka bardzo rzadko zmieniał podstawową jedenastkę, no chyba że był zmuszony przez kontuzję albo kartki. Dlatego zbliżające się spotkania to idealny moment na roszady w składzie.

źródło: pzpn.pl

Oczywiście szkielet zespołu powinien zostać, jedynie w trakcie spotkania można dokonać zmiany liderów kadry. Takim gestem można podziękować za wspaniałe eliminacje zmieniając przy wrzawie i głośnych "dziękujemy" przez fanów zgromadzonych na stadionie. Poeksperymentować można natomiast na pozycjach na których polska kadra ma problemy, albo gdzie roszada nie spowoduje obniżenia jakości.

Wiadomo, że powołania dla Sebastiana Mili czy Sławomira Peszko to nieporozumienie, ponieważ można było sprawdzić np. Patryka Lipskiego z Ruchu Chorzów. Jednak dotychczasowe decyzje bronią sztab szkoleniowy. Będzie jeszcze czas na kolejne powołania i sprawdzenie piłkarzy, którzy swoją grą w lidze powodują ból głowy u selekcjonera, ale to ból spowodowany komfortem przy wyborze. Cieszyć mogą powołania dla Mariusza Stępińskiego z Ruchu Chorzów oraz Pawła Dawidowicza z Benfiki Lizbony oraz kolejne dla Bartosza Kapustki z Cracovii Kraków.

Od niepamiętnych lat zasiądę w końcu bez żadnego stresu aby obejrzeć mecz polskiej reprezentacji, jednocześnie na twarzy będzie gościł uśmiech - taki komfort psychiczny powoduje u kibiców Biało-Czerwonych kadra Nawałki. Prędzej, nawet za czasów obecnego selekcjonera, również towarzyskie starcia przyprawiały o stres, zawsze był niepokój o kompromitację. Obecnie, klasa poszczególnych piłkarzy biegających z orzełkiem na piersi oraz styl jaki prezentują jako drużyna na boisku i poza nim, dają ogromnego kopa spokoju i zapewniają, że kibic nie będzie musiał się wstydzić za grę polskiej kadry. Na taką reprezentację wszyscy czekaliśmy.

4 komentarze:

  1. Jadę do Warszawy na mecz i liczę na zwycięstwo Biało-Czerwonych.Stawiam 3:1.

    OdpowiedzUsuń
  2. Liczę na występ Dawidowicza z parze z Glikiem.Również Kapustka w pierwszym powinien w piątek wyjść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei chciałbym zobaczyć od pierwszych minut parę Dawidowicz-Pazdan, bez Glika.A w ataku Stępińskiego z Lewandowskim.

      Usuń
  3. SUPER!!!Jutro obejrzę polską reprezentację z wysokości trybun.Liczę na zwycięstwo i efektowną grę.

    OdpowiedzUsuń